Oficjalne słowo powitania wypowiedziane przez ks. proboszcza i prośba o poświecenie kościoła w Sobczycach.

Ekscelencjo, Drogi Nasz Pasterzu, księże Biskupie Stefanie

Świątynie, którą chcemy dziś Panu Bogu oddać to wprawdzie historia 7 lat niełatwej budowy, ale tez złożona historia ostatnich ponad 50 lat tej małej społeczności wsi Sobczyce, Krzekotówek, Zabiele, która po osiedleniu się na ziemiach zachodnich szukała swojej tożsamości religijnej.
Mieszkańcy pragnęli Mszy Świętej, często na piechotę dochodzili do Kotli, tam  mieszkał  niemiecki ksiądz, którego kazania tłumaczyła siostra zakonna.
W pobliskim Grodźcu Małym pojawił się jednak ks. Dudek ze Stanisławowa, który w poewengelickiem kościele sprawował eucharystie i sakramenty.
Wtedy ówczesny sołtys Michał Krukowski zaproponował: a jak byśmy zbudowali kościół w Sobczycach ?  Po otrzymaniu stosownych zezwoleń ze strony kościelnej i od starostwa, rozebrano stary barak przy kolegiacie, poszukano w zrujnowanym Głogowie elementów wystroju świątyni.
I od wiosny do jesieni już był kościół, który zbudowano dokładnie w tym miejscu, gdzie jesteśmy, na bazie spalonego domu.
Wtedy już pojawił się ten piękny zabytkowy ołtarz, który znajdował się wcześniej w kościele św. Mikołaja z tym przejmującym obrazem zaśnięcia św. Józefa
Kościół filialny poświecono w 1947 r. w święto Matki Bożej Różańcowej, nadając jednocześnie mu ten patronalny tytuł.
Kościołem parafialnym stał się wtedy odbudowywany także przez tutaj obecnych kościół w Rapocinie. Do dzisiaj wspominają wierni, jak ofiarnie pracowali tam księża redemptoryści (dojeżdżający rowerami z Głogowa ), jak chodziło się tam na pasterki po śniegu, te parę  kilometrów i jak głęboko przeżywało się odpust na świętego Wawrzyńca.
Niestety kiedy zbudowano hutę miedzi, wokół Rapocina powstała strefa ochrona i mieszkańców wioski wysiedlono. Samotnie stojący kościół, mimo stosowanych zabezpieczeń jest ciągle rozszabrowywany.
Podobnie i stary kościół w Sobczycach niszczył czas. Słabe materiały budowlane, wcześniej nadwątlona konstrukcja dachu, adaptacja budynku mieszkalnego w publiczny,  nie wytrzymały nowej historii.
Za czasów duszpasterstwa Ks. Jana Sobolewskiego z części rady parafialnej zawiązał się Komitet Budowy kościoła w Sobczycach,  ze swoim statutem, kontem bankowym, który koordynował zbieranie środków na nową świątynię.
Zaakceptowano projekt, który został za darmo ofiarowany przez arch. Krzysztofa Sosnowskiego i Sławomira Krawczyka i ruszono do budowy.
Za czasów ks. Ryszarda Rudkiewicza rozebrano starą świątynię i na czas wznoszenia murów przeniesiono sprawowanie eucharystii do świetlicy wiejskiej, którą użyczyły władze gminy Kolta.
Kiedy duszpasterzował ks. Marek Zintara wylano fundamenty i ofiarnie zbierano środki na  dożynkach gminnych ze specjalnym przeznaczeniem na ten fundusz, jak i na innych okolicznościowych wydarzeniach, rozprowadzano cegiełki, szukano sponsorów.
Dzisiaj symbolicznie możemy powiedzieć: z Bożą pomocą budowa się zakończyła. Bóg tej pracy pobłogosławił, bo wielu dziwi się jak mógł powstać, w tak małej społeczności  - Sobczcyce liczą niespełna 80 rodzin , Krzekotówek - 25 rodzin , i parę z Zabiela -  taki piękny dostojny kościół.

Ekscelencjo Drogi Pasterzu.

W imieniu tej ofiarnej społeczności, która dzisiaj przeżywa swój ważny dzień ofiarowania Panu Bogu świątyni, przez twoje Ojcze posługiwanie.
W imieniu wspólnoty która przez poprzedzające trzy dni trwała na czuwaniu podczas triduum modlitewnego, w katechezie o kościele domowym  i korzystała z sakramentu pojednania.
W imieniu seniorów pamiętających głód wojny i Boga i w imieniu młodych pokoleń , którzy tego głodu muszą się nauczyć odkrywać ; 
Proszę o poświecenie tej nowej świątyni i oddanie jej pod opiekę naszej patronki Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.

ZAPRASZAMY DO GALERII






1 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Autor: Anonymous dnia 22 październik 2008 Tu wyrosłam, tu są moje korzenie

Ta biała chusteczka:)

Znakiem rozpoznawczym w Jego dłoni była

TAJEMNICĘ RÓŻY W ŚWIATŁO WZBOGACIŁA

teraz na wyżynach łzę Jego otarła,

trzeba jeszcze zasiać trochę tego ziarna,

aby w ludzkich sercach się zakorzeniła

- ta Róża duchowna, która mu służyła.

 

[ Odpowiedz | # ]








Nie pamiętasz hasła?


ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE last 2 days

Brak nowych komentarzy

LINKI last 2 weeks

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

 

 

 

 

 

 

Prawa Autorskie © 2009 Kolegiata
Wszelkie znaki handlowe i prawa
autorskie należą do ich właścicieli.

Serwisy Malacha:
Głogów / Wrocław