
Z Homilli Ojca Świętego Jana Pawła II na I Niedzielę Adwentu - 1999 rok.
IDŹMY Z RADOŚCIĄ KU OJCU
(...) I dlatego tak trafny jest ten refren: «Idźmy z radością na spotkanie Pana». Możemy się z Nim spotykać, ponieważ On wyszedł nam naprzeciw. Wyszedł tak, jak ów ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym (por. Łk 15, 11-32), ponieważ jest bogaty w miłosierdzie, dives in misericordia i pragnie nas spotkać, skądkolwiek przychodzimy i dokądkolwiek prowadzą nasze drogi. Czyśmy Go szukali, czyśmy Go ignorowali, czyśmy Go wręcz unikali — On wychodzi pierwszy na nasze spotkanie z otwartymi ramionami jako kochający i miłosierny Ojciec.
Jeżeli Bóg wychodzi nam naprzeciw, to czy możemy odwrócić się od Niego? Jednak na spotkanie z Ojcem nie możemy iść sami. Musimy połączyć się z wszystkimi, którzy należą do «Bożej rodziny». Aby przygotować się należycie do Jubileuszu, musimy otworzyć się na przyjęcie każdego człowieka. Wszyscy są naszymi braćmi i siostrami, ponieważ są dziećmi tego samego Ojca niebieskiego. (...)
Okres Adwentu zachęca nas, byśmy oczekując Odkupiciela nie pozostawali bezczynni i kontemplowali Maryję; niech przy Jej pomocy wszyscy staną się ofiarnymi apostołami Jej Syna Jezusa. (...)
W dzisiejszej Ewangelii usłyszeliśmy wezwanie Chrystusa do czujności: «Czuwajcie (...), bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie». Dalej Chrystus mówi: «bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie» (Mt 24, 42. 44). To ewangeliczne wezwanie do czujności rozbrzmiewa wielokrotnie w liturgii, zwłaszcza w okresie Adwentu, który nie jest tylko przygotowaniem do Bożego Narodzenia, ale także przygotowaniem na ostateczne przyjście Chrystusa w chwale na końcu dziejów. Ma ono zatem wymowę wybitnie eschatologiczną i wzywa wierzącego, aby przeżywał każdy dzień i każdą chwilę w obecności Tego, «Który jest, i Który był i Który przychodzi» (Ap 1, 4). Do Niego należy przyszłość świata i człowieka. Na tym polega nasza chrześcijańska nadzieja! Gdybyśmy nie żyli w tej perspektywie całe nasze bytowanie musiałoby być wyłącznie bytowaniem ku śmierci.
Chrystus jest naszym Odkupicielem: Redemptor mundi et Redemptor hominis — Odkupicielem świata i człowieka. Przyszedł na świat, ażeby pomóc nam przekroczyć ten próg bramy życia, «Bramy świętej», którą jest On sam. (...)
Wpatrzeni w Chrystusa, powtarzajmy słowa polskiej pieśni religijnej:
«Zbawienie przyszło przez krzyż,
ogromna to tajemnica.
Każde cierpienie ma sens:
prowadzi do pełni życia». (...)
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
| 02 grudzień 2007 | Autor: AndYY | Odsłon 466



Odnośniki