Wiosna objawiała się w całej krasie.
W wiejskiej części naszej parafii między Moszowicami a Krzekotówkiem na Rowie Krzyckim można podpatrzeć aktywną działalność bobrów. Niestety samych mistrzów budowy nie udało się tam spotkać, za to dumnie po zalanych łąkach koło Sobczyc kroczy bocian. Rów Krzycki to nieszeroki, wolno toczący swe wody strumień, którego niestety nie da się przeskoczyć, ani przejechać rowerem. Chyba, że wie się, gdzie jest ukryty kolejowy mostek. Na krótka wycieczkę wzdłuż Głogowskiej Rozpudy wybrał się nasz proboszcz ksiądz Rafał. Jak nam powiedział: pojechał poszukać ciszy sam, ale jest tak wiele niezwykłych miejsc blisko nas, że postanowił się tą ciszą - zaklętą w przyrodę - podzielić.
| 16 kwiecień 2007 | Autor: AndYY | Odsłon 563



Odnośniki