Wolontariusze parafii kolegiackiej w odwiedzinach u starego duszpasterza.

WYSTARCZY TAK MAŁO...

Rok kapłański dla wolontariuszy, na co dzień posługujących w Domu Uzdrowienia Chorych w Głogowie nie jest tylko wezwaniem do modlitwy o powołania do życia konsekrowanego, ale też pamięcią o kapłanie emerycie, który do niedawna posługiwał w parafii ich rodzicom. Wspólny wypad w góry, w masywie Śnieżnika, podczas którego było wiele duchowych i zwyczajnych przeżyć zaowocował konkretnym postanowieniem, by odwiedzić księdza Mariana Fedorko, kapłana naszej diecezji, który od wielu lat w stanie spoczynku mieszka w Stroniu Śląskim. (FOTO)


Jego ostatnią parafią był – już nieistniejący dzisiaj – Rapocin, w skład której wchodziły m.in. wsie: Sobczyce, Grodziec Mały przyłączone obecnie do parafii kolegiackiej. Parafia w Rapocinie była żywą wspólnotą, bo właśnie dzięki niej udało się w latach 50-tych wyremontować historyczny kościół i plebanię. Niestety uruchomienie Huty Miedzi Głogów zmusiło wszystkich mieszkańców Rapocina i Bogomic do ewakuacji domostw z powodu ogromnego zanieczyszczenia i ustanowienia ścisłej strefy ochronnej przechodzącej przez granice parafii. Po rozebranych wioskach pozostał jedynie kościół, który bez przerwy –  mimo zabezpieczeń – jest rozgrabiany i niszczony. Tym wszystkim podzielił się z księdzem emerytem obecny proboszcz ks. Rafał Zendran, który wraz z młodzieżą zaśpiewał ks. Fedorko pieśń „Barka” nie wiedząc jednocześnie ile poprzez te proste gesty uruchomili wzruszenia u starego kapłana, tym bardziej, że młodzież sama z siebie ofiarowała ks. Marianowi czekoladki i róże.

Dawny duszpasterz przeżywa poważne choroby, wszystkich jednak zaskoczył swoją pamięcią wymieniając nazwiska dawnych parafian, z dokładną topografią ich zamieszkania. Te wspominki najbardziej poruszyły młodych, którzy o ks. Fedorko tylko słyszeli od swoich rodziców lub dziadków. To ponad pokoleniowe, krótkie – mogłoby się zdawać dla nikogo nie znaczące spotkanie – wzbudziło ogromny szacunek dla kapłaństwa, a jednocześnie dostarczyło nieprzecenionego przeżycia u księdza, który jak sam powiedział, iż w żaden sposób nie mógł nawet przypuszczać, że ktoś może jeszcze o nim pamiętać.

 

 


0 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.



ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE last 2 days

Brak nowych komentarzy

LINKI last 2 weeks

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

 

 

 

 

 

 

Prawa Autorskie © 2009 Kolegiata
Wszelkie znaki handlowe i prawa
autorskie należą do ich właścicieli.

Serwisy Malacha:
Głogów / Wrocław