Św. Jan od Krzyża napisał : Chociaż  bowiem dusza w porządku naturalnym ( w ciele) nic nie może działać sama, bez pomocy zmysłów cielesnych, to jednak w wysokim stopniu wyzwolona i daleka od nich , będąc  wysokim stopniu wyzwolona, otrzymuje już wszystko od  samego Boga , który sam jeden może bez pomocy zmysłów poruszać głębią duszy w niej działać
 
Najgłębszym  ośrodkiem  rzeczy jest to do czego najbardziej ciąży jej byt.

Wg tego określenia: kamień jest w ziemi, choćby nie był w jej najgłębszym punkcie, znajduje się  pewien sposób w swym ośrodku , gdyż jest w obrębie swego właściwego dążenia.

Lecz nie mówimy, że jest już w najgłębszym ośrodku swojego dążenia, jakim jest środek ziemi, bo zawsze ma jeszcze siłę i skłonność spadania i dążenia do tego ostatecznego centrum, jeśli się usunie przed nim przeszkody.

Gdy zaś dojdzie do takiego miejsca, gdzie nie ma więcej siły ani skłonności do dalszego ruchu, mówimy że jest w najgłębszym swym ośrodku

Środkiem duszy jest Bóg i gdy ona doszła do Niego według wszelkich możliwości swej istoty i według zakresu swych działań  i skłonności , będzie  w ostatecznym  i najgłębszym swym środku, w Bogu.

Nastąpi to wtedy, gdy wszystkimi swoimi siłami pozna i ukocha i posiądzie Boga .

Jeśli zaś nie doszła do tego stopnia, jak to bywa w życiu ziemskim i kiedy jeszcze nie może całkowicie dojść do Boga ,

to chociaż  jest w swym środku czyli w Bogu przez łaskę i zjednoczenie  się z Nim, to jednak czując jeszcze siły i pociąg do dalszego dążenia – nie jest zadowolona.

Oczyszczenie duszy jest więc procesem towarzyszącym  zjednoczeniu duszy z Bogiem ,w  którym będą akty tylko czystej miłości. 

( tajemnica Rudolfa Hossa – komendanta Obozu Oświęcim) Dojście tam jest celem życiowym ( może towarzyszyć temu przeżycie mistyczne)

Te doświadczenia są transcendentalne, czyli przekraczające naturę ludzką Czyli to doświadczenie dokonuje się także w sposób pozazmysłowy

W potocznym języku mistycy to ludzie uważania za oderwanych od ziemi, traktujący sprawy ziemskie z pogardą   -   Takie postawy nazwalibyśmy pseudomistyczne.

Św. Augustyn wyróżniał z tym drogą dwa grzechy : pychę i iluzję Pseudomistyka jest zakorzeniona a w jednym i drugim

Choć mistyka jest zakorzeniona  w sferze ducha, nie lekceważy cielesności.

Przykłady sw. Franciszka, św Teresy Wielkiej,

Mistyka chrześcijańska koncentruje się na tajemnicy wcielenie ( Bóg stał się człowiekiem ) czyli autentyczna miłość jest zawsze miłością wcieloną w ludzkie realia.

Profesor Friderico Arves ( Gregorianum ) : stwierdza: że doświadczenie mistyczne zaangażowane są takie same mechanizmy psychiczne, które ujawniają się podczas choroby psychicznej. Stąd w chorobie psychicznej pewne zjawiska chorobowe  mogą być podobne do zjawisk mistycznych ( wizje)

Ich źródła  jednak są zasadniczo różne . W chorobie psychicznej – wizje są wynikiem zdezintegrowanej osobowości, a w mistyce zaś miłosnego zjednoczenia z Bogiem, który wykracza poza wymiar cielesny ( somatyczny) i psychiczny.

Kościół dlatego z dużą ostrożnością wypowiada się  na temat zjawisk psychicznych stąd badania psychologiczne ( psychiatryczne)  - np. jak Ojcie Pio . Prawdziwi mistycy  jako ludzie pokorni i wolni wewnętrznie nie boją się badań psychicznych,

Prawdziwy mistycy bronili się przed nadzwyczajnymi zjawiskami ( stygmaty), byli zawstydzeni.

Ostatecznym kryterium autentyzmu wszystkich zjawisk mistycznych, są zawsze owoce codziennego życia, szczególnie relacje z bliźnimi.

Ale dzięki takiej harmonii mistyk może posługiwać się całym sobą w miłosnym zjednoczeniu, oddając wszystko do dyspozycji Stwórcy , aby móc otrzymać jedno – jego boską miłość.

Na tej drodze trzeba oddawać sukcesy i porażki  w rzeczach małych.

Co to znaczy, że zgodnie z prawda  wszystkie sukcesy należą do Jezusa i porażki różne formy nędzy należy oddać , lęki ,obawy, smutki, 

Gdybyś tak postępował to całe twoje życie  mogłoby się stać jałmużną .

Jak wdowi grosz, który umierając wrzuciłbyś z ufnością do niebieskiej skarbony, która przypomina skarbonę świątyni jerozolimskiej.

Jezus powiedział , że  uboga wdowa rzuciła najwięcej bo wrzuciła z całego swego niedostatku, co miała

Kiedyś zobaczysz , że twoje dążenie do wierności w rzeczach małych zawsze kończy się porażką i masz tylko nędzę

Więc wrzucając do skarbony grosz , wrzucasz wszystko, cały swój majątek

Będziesz wiedział, że nic więcej nie masz Bogu do zaofiarowania.

I wtedy ten zgniły owoc, twoja nędza , cuchnący grosz może być przeszacowany, przelicytowany, uznany przez Boga za wdowi grosz i naczynie twojej duszy.

Ostatnia Aktualizacja 19 lipiec 2009|286 Odsłon Wersja do Wydruku








Nie pamiętasz hasła?


ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE last 2 days

Brak nowych komentarzy

LINKI last 2 weeks

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

 

 

 

 

 

 

Prawa Autorskie © 2009 Kolegiata
Wszelkie znaki handlowe i prawa
autorskie należą do ich właścicieli.

Serwisy Malacha:
Głogów / Wrocław